Przejdź do treści
KPI i obłożenie

Obłożenie 70 proc. nie znaczy 70 proc. przychodu. Dwa wskaźniki, które mnożą się po drodze

Obłożenie, realizacja i ściągalność mnożą się przez siebie: 70 proc. zdolności daje 55 proc. przychodu. Jak policzyć cały łańcuch u siebie.

MZMarta Zielińskacontroller9 min czytania
70KPI I OBŁOŻENIE

Dwanaście osób rozliczanych, 160 godzin nominalnie na osobę, 1 920 godzin zdolności w miesiącu. Obłożenie 70 proc. oznacza 1 344 godziny zaraportowane jako billable. Na faktury wejdzie 1 142, zapłaconych zostanie 1 062. Z 1 920 godzin zdolności zespół inkasuje 55 proc. i to jest liczba, której nie ma w standardowym raporcie obłożenia.

Obłożenie jest pierwszym z trzech wskaźników, które mnożą się przez siebie. Drugi mówi, ile z zaraportowanych godzin trafiło na fakturę. Trzeci, ile z faktur zostało zapłacone. Każdy osobno wygląda przyzwoicie. Iloczyn trzech liczb z przedziału 85-93 proc. przyzwoity już nie jest, a to iloczyn decyduje o przychodzie.

Dlaczego 70 proc. obłożenia to 55 proc. przychodu?

Trzy wskaźniki mają trzy różne mianowniki i dlatego nie wolno ich uśredniać ani porównywać między sobą. Trzeba je przemnożyć:

  • Obłożenie = godziny zaraportowane jako rozliczalne / nominalna zdolność zespołu rozliczanego.
  • Realizacja = wartość usług wystawiona na fakturach / wartość godzin zaraportowanych po stawkach cennikowych.
  • Ściągalność = wartość zapłacona / wartość zafakturowana.

Przy założeniach z pierwszego akapitu (obłożenie 70 proc., realizacja 85 proc., ściągalność 93 proc.) iloczyn wynosi 0,70 × 0,85 × 0,93 = 0,553. Przy stawce cennikowej 220 zł za godzinę nominalny potencjał 1 920 godzin to 422 400 zł. Realnie zainkasowane 1 062 godziny dają 233 700 zł. Stawka efektywna, czyli przychód podzielony przez całą zdolność zespołu, wynosi 122 zł wobec 220 zł na cenniku.

Ta jedna liczba, 122 zł, jest jedyną, którą można zestawić z kosztem godziny zdolności. Obłożenie 70 proc. zestawione z kosztem nie mówi nic, bo nie uwzględnia ani rabatu, ani godzin skasowanych przy fakturowaniu, ani faktur nieopłaconych.

Co dokładnie mierzy każdy z trzech wskaźników?

Realizację liczy się w pieniądzu, nie w godzinach. Jeśli stawki różnią się między rolami, a zwykle różnią się dwukrotnie, to skasowanie 40 godzin seniora i 40 godzin juniora to dwa różne zdarzenia finansowe. Przykład liczbowy wyżej upraszcza to do jednej stawki i jest poprawny tylko przy jednolitym cenniku.

Wskaźnik Licznik Mianownik Źródło danych w firmie Co oznacza spadek
Obłożenie Godziny zaraportowane jako rozliczalne Nominalna zdolność osób rozliczanych po urlopach Rejestracja czasu Luka w sprzedaży, przerost ról nierozliczanych, czas zjedzony przez zadania wewnętrzne
Realizacja Wartość usług na fakturach Wartość godzin zaraportowanych po cenniku Rejestracja czasu zestawiona z pozycjami faktur po identyfikatorze projektu Rabat przy ofercie, przekroczenie budżetu wzięte na siebie, poprawki nieobciążane, ryczałt poniżej pracochłonności
Ściągalność Wartość zapłacona Wartość zafakturowana Wiekowanie należności Spór o zakres, brak odbioru etapu, opóźnienia płatnicze

Rozdzielenie realizacji od ściągalności ma konsekwencję operacyjną: pierwsza jest decyzją podejmowaną wewnątrz firmy, druga zachowaniem klienta. Jeżeli raport pokazuje jedną liczbę „nieodzyskane”, obie przyczyny mieszają się i nie da się przypisać ich do nikogo.

Ile wynoszą te wskaźniki w danych branżowych?

Dane z rynku usług profesjonalnych pokazują kierunek, a nie wzorzec do skopiowania. W badaniu 2025 Professional Services Maturity Benchmark firmy SPI Research, obejmującym 403 organizacje, obłożenie spadało z 73,2 proc. w 2021 roku do 68,9 proc. w 2024, a średni udzielony rabat wzrósł w tym samym czasie z 6,6 proc. do 9,1 proc. Ta sama tabela wskaźników podaje przychód na jednego rozliczanego konsultanta na poziomie 199 tys. dolarów w 2024 roku wobec 207 tys. rok wcześniej, przy marży EBITDA 9,8 proc.

Kolejna edycja tego badania, opisana w zestawieniu wskaźników SPI za 2025 rok, podaje obłożenie 66,4 proc., czyli najniższe w historii pomiaru, przy marży na projektach 37,7 proc. i przychodzie na rozliczanego konsultanta 210 tys. dolarów.

Pełny łańcuch trzech wskaźników mierzy się najdłużej w kancelariach. W Legal Trends Report 2017 obłożenie wyniosło 29 proc., realizacja 82 proc., a ściągalność 86 proc., co po przemnożeniu daje 1,6 zainkasowanej godziny z ośmiogodzinnego dnia. Te liczby dotyczą roku 2016 i rynku kancelarii w Ameryce Północnej, więc poziomu nie da się przenieść na firmę usługową w Polsce. Przenosi się mechanika: iloczyn trzech wskaźników jest zawsze istotnie niższy od najniższego z nich.

Obie próby składają się głównie z podmiotów większych niż 10-100 osób i działających w innych warunkach płatniczych. Wartości progowe trzeba wyznaczyć u siebie, z własnych trzech do sześciu miesięcy danych. Dopóki ich nie ma, każda rozmowa o tym, czy 85 proc. realizacji to dobry wynik, jest rozmową bez punktu odniesienia.

Dlaczego obłożenie spadło do 66,4 proc., a marża wzrosła do 37,7?

To zestawienie wygląda na błąd w danych, a jest konsekwencją różnych mianowników. Marża na projektach liczy się od przychodu projektów faktycznie realizowanych. Obłożenie liczy się od całej zdolności zespołu. Firma może mieć bardzo dobrą marżę na tym, co robi, i jednocześnie dużą niesprzedaną zdolność. Marża nie widzi wolnych godzin, a obłożenie nie widzi ceny.

Najmocniejszy argument za liczeniem całego łańcucha jest w tych samych danych. Dla 80 najwyżej ocenionych organizacji, czyli najlepszych 20 proc. próby, raport SPI Research podaje marżę na projektach 35,9 proc. za 2024 rok, dokładnie tyle samo, ile wyszło dla całej próby. Różnica siedziała gdzie indziej: przychód na rozliczanego konsultanta 250 tys. dolarów wobec 199 tys., obłożenie 76,2 proc. wobec 68,9 proc. i rabat 6,7 proc. wobec 9,1 proc.

Czyli: wskaźnik, który większość firm usługowych raportuje jako główną miarę rentowności, nie odróżnił najlepszych od średnich. Odróżniły je liczba sprzedanych godzin i cena, po jakiej zostały sprzedane. Oba te elementy są w łańcuchu obłożenie-realizacja-ściągalność i żadnego z nich nie widać w marży na projekcie.

Który z trzech wskaźników podnieść najpierw?

Ponieważ wskaźniki się mnożą, punkt procentowy jest wart więcej tam, gdzie baza jest najniższa. Poprawa o 7 punktów z poziomu 70 proc. to wzrost względny o 10 proc., z poziomu 93 proc. tylko o 7,5 proc. Poniżej ten sam zespół z pierwszego akapitu, przy stawce 220 zł i zdolności 1 920 godzin.

Wariant Obłożenie Realizacja Ściągalność Iloczyn Godziny inkasowane Przychód Zmiana
Stan wyjściowy 70% 85% 93% 55,3% 1 062 233 700 zł –
Obłożenie +7 pkt 77% 85% 93% 60,9% 1 169 257 100 zł +23 400 zł
Realizacja +7 pkt 70% 92% 93% 59,9% 1 150 253 000 zł +19 300 zł
Ściągalność do 100% 70% 85% 100% 59,5% 1 142 251 300 zł +17 600 zł
Obłożenie +7 pkt, realizacja -5 pkt 77% 80% 93% 57,3% 1 100 242 000 zł +8 300 zł

Ostatni wiersz jest tym, który zwykle się realizuje, i działa przeciwko czytelnikowi. Nacisk na obłożenie podnosi je szybko, bo zespół zaczyna raportować więcej godzin na projektach, ale pociąga za sobą poprawki, pośpiech i ustępstwa cenowe potrzebne do zapełnienia kalendarza. Realizacja spada o 5 punktów i z oczekiwanych 23 400 zł zostaje 8 300 zł, czyli trzecia część. W raporcie opartym wyłącznie na obłożeniu ten wariant wygląda na sukces: 77 proc. wobec 70 proc.

Kolejność działań wynika stąd jednoznacznie i jest tą samą logiką, co przy wąskim gardle w firmie usługowej: poprawa czegokolwiek poza ograniczeniem nie zmienia wyniku całości. Najpierw trzy miesiące pomiaru wszystkich trzech wskaźników, bez żadnej interwencji. Potem jedna zmiana naraz, w ten wskaźnik, który jest najniżej względem własnej historii. Dwie zmiany jednocześnie uniemożliwiają przypisanie efektu, a przy wskaźnikach, które się mnożą, mogą się nawzajem zjeść.

Skąd wziąć te liczby i jak zbudować arkusz?

Potrzebne są trzy zakładki i jeden warunek wstępny: rejestracja czasu i faktury muszą dać się połączyć po identyfikatorze projektu. Bez tego klucza realizacji nie da się policzyć w ogóle, a nie da się jej oszacować, bo cała informacja o skasowanych pozycjach siedzi właśnie w tym połączeniu. Jeśli projekty w rejestracji czasu nazywają się inaczej niż na fakturach, to jest pierwsze zadanie, nie wskaźniki.

  • Zakładka „zdolność”: osoba, rola, czy rozliczana, godziny nominalne w miesiącu, urlopy i nieobecności. Mianownik obłożenia to suma godzin nominalnych osób rozliczanych minus nieobecności.
  • Zakładka „czas”: data, osoba, identyfikator projektu, godziny, znacznik rozliczalna lub nie, stawka cennikowa osoby. Kolumna z wartością cennikową to godziny razy stawka.
  • Zakładka „faktury”: numer, identyfikator projektu, data wystawienia, wartość netto pozycji usługowych, data zapłaty.

Wskaźniki miesięczne liczy się trzema sumami warunkowymi: obłożenie jako suma godzin ze znacznikiem rozliczalna podzielona przez zdolność, realizacja jako suma wartości netto faktur danego miesiąca podzielona przez sumę wartości cennikowej godzin tego miesiąca, ściągalność jako suma faktur z wypełnioną datą zapłaty podzielona przez sumę wystawionych. Czwarta pozycja to przychód na osobę rozliczaną, czyli przychód usługowy podzielony przez liczbę osób rozliczanych, i to ona nadaje się do zestawiania między miesiącami najlepiej, bo nie zależy od przyjętej definicji godziny nominalnej.

Przy realizacji pojawia się różnica w czasie: godziny z marca mogą być fakturowane w kwietniu. Dopóki firma nie ma mechanizmu rozpoznawania przychodu, wystarczy liczyć realizację w ujęciu kwartalnym, gdzie przesunięcie o kilka tygodni przestaje zaburzać wynik. Miesięczna realizacja liczona na projektach rozliczanych etapami potrafi skakać o 20 punktów bez żadnej zmiany w firmie.

Składanie tego zestawienia ręcznie zajmuje kilka godzin miesięcznie i po trzech miesiącach zwykle przestaje się dziać. Automatyzacja pobierania danych z rejestracji czasu i systemu fakturowego jest tu sensowna, ale wymaga przypisania właściciela: ktoś musi odpowiadać za to, że zestawienie powstaje i że liczby się zgadzają. Rozstrzygnięcie, kto w organizacji odpowiada za automatyzację raportowania, jest decyzją organizacyjną, nie techniczną, i warto ją podjąć przed wyborem narzędzia.

Co zmienić w najbliższym raporcie miesięcznym?

Do raportu zarządczego wchodzą dwa nowe wiersze, realizacja i ściągalność, oraz jeden przeliczony, przychód na osobę rozliczaną. Obłożenie zostaje, ale przestaje być raportowane samo, bo samo w sobie myli. Obok każdego z trzech wskaźników stoi iloczyn, bo to on odpowiada na pytanie, ile z opłacanej zdolności zespołu zamienia się w pieniądze.

Do podjęcia jest jedna decyzja: czy firma ma dane za ostatnie trzy miesiące w stanie pozwalającym policzyć realizację. Jeśli tak, wyznaczenie punktu odniesienia jest kwestią jednego dnia pracy. Jeśli nie, to pierwszym zadaniem nie jest żaden wskaźnik, a wspólny identyfikator projektu w rejestracji czasu i na fakturach, i do tego czasu obłożenie pozostaje jedyną liczbą, jaką firma o sobie wie.